Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Skontaktuj się z nami

Liga Mistrzów

Gole od początku do samego końca na Wembley

AS

Jak celebrować jubileusz, to tylko w taki sposób – Barcelona wygrywa 4-2 i zdobywa bramkę numer 600 w Lidze Mistrzów.

Drużyna Mauricio Pochettino miała dzisiejszego wieczoru sporo problemów. Największymi okazali się być Philippe Coutinho, Ivan Rakitić i Lionel Messi. Oczywiście w ekipie „Totków” zabrakło kilku gwiazd, które w poprzednim sezonie doprowadziły zespół na podium w Premier League, lecz ciężko w taki sposób usprawiedliwiać słabą grę angielskiej drużyny. Tottenham zagrał bez pomysłu, zawodnicy łatwo tracili piłkę, z czego nie omieszkała skorzystać Barca i to już w 2. minucie.

Właśnie wtedy padła pierwsza bramka. Leo Messi zapoczątkował akcję, ostatnim podaniem obsłużył Coutinho, który umieścił piłkę w siatce. Na gola numer 600 trzeba było poczekać jeszcze 26 minut. Po raz kolejny atak rozpoczął Messi. Podawał na środek pola karnego do Luisa Suareza. Ten odegrał do Coutinho. Kiedy pierwsza próba strzału okazała się być daremna, Brazylijczyk wycofał piłkę górą do nadbiegającego zza pola karnego Rakiticia, a ten uderzył z powietrza w pełnym biegu, kierując piłkę w sam górny róg bramki. Trudno byłoby sobie wyobrazić piękniejszą bramkę jako gola numer 600.

W drugiej połowie piłkarze Pochettino spisywali się już jednak znacznie lepiej. Zdarzało się nawet, że na dłuższy czas przejmowali inicjatywę w meczu i zmuszali przeciwników do obrony. Obrony, która jak wiadomo, nie jest mocnym punktem Barcy.

Tottenham miał co prawda okazję do strzelenia na kontakt jeszcze przed przerwą, lecz gra została wstrzymana chwilę wcześniej, kiedy ręką zagrywał Trippier. Na prawidłowo zdobytą bramkę kibice „Kogutów” musieli poczekać aż do drugiej połowy. Jednak bez wątpienia było warto, ponieważ w 52. minucie nie kto inny jak Harry Kane znalazł drogę do siatki. Semedo nie zdołał upilnować rywala, a ten uderzył na dalszy słupek, nie dając ter Stegenowi żadnych szans.

Na odpowiedź Barcy nie trzeba było długo czekać. Messi w swoim stylu na wyczucie rozegrał akcję z Albą. Arthur podaniem znalazł Leo, ten podał do Jordiego, a Hiszpan odegrał futbolówkę z powrotem, dzięki czemu gwiazdor Barcelony miał okazję w 56. minucie podwyższyć prowadzenie.

Sytuacja nie została jednak w pełni opanowana i Barca nie ustrzegła się kłopotów. Dziesięć minut po wznowieniu gry ze środka boiska Lamela strzelił na 2-3. Wszystko zaczęło się ponownie od Kane’a, który zgubił obrońców „Dumy Katalonii”. Tym razem „ofiarą” Anglika padł Lenglet. Kane jednak nie uderzał sam, ale podał do Erika Lameli, a ten huknął zza pola karnego i pokonał niemieckiego bramkarza.

Kolejny słaby występ zalicza natomiast Pique. Hiszpan ostatnio nie błyszczy formą, z jakiej wszyscy go kojarzymy. Wielokrotnie przydarzał mu się chwilowy brak koncentracji, co mogło kosztować Barcę utratę gola. Złamanie linii spalonego, podanie do ter Stegena, które przechwycił Harry Kane, czy próba wybicia piłki poza linię końcową boiska, które gdyby nie refleks golkipera „Blaugrany” mogło skończyć się bramką samobójczą – to tylko niektóre z dzisiejszych „grzechów” Katalończyka.

Wydawać by się mogło, że Tottenham jest jeszcze w stanie doprowadzić do remisu. Znaczna część drugiej połowy spotkania opierała się na ich atakach na bramkę Barcy. Ataki były jednak niewystarczająco skuteczne, a defensywa po raz kolejny zawiodła w samej końcówce. W 90. minucie Messi pozostał niekryty. Ostatnio to Inter w samej końcówce wyszarpnął zwycięstwo. Teraz po nierozważnym zagraniu Trippiera Barca zapewniła sobie spokój w ostatnich minutach meczu na Wembley.

Źródło: pilkarska-europa.pl

Student at the University of Warsaw, aspiring sports journalist, sport lover hooked on football and ski jumping. I really encourage you to follow me on Twitter and check my texts regularly. Hope you'll like it!

Zobacz komentarze

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Terminarz Liga Mistrzów

Więcej w Liga Mistrzów